|
pustka, próżnia, coś niepotrzebnego, bez znaczenia, wakat, zero, nic...
Blog > Komentarze do wpisu
Zrobiło mi się smutno...
...widząc swój blog tak zaniedbany, opuszczony, porzucony... Jestem, nie umarłem, czasami tylko mam wrażenie, że tak - gdy czas mi umyka, przemyka między pobudkami. Z perspektywy 10 miesięcy mogę napisać, że jest lepiej. Na pewno jestem w innym, lepszym punkcie życia. Jednak - co ciekawe - tak, jak apetyt rośnie w miare jedzenia, tak i oczekiwania rosną w miarę poprawiania się sytuacji. Mam ciekawą pracę - taką, o jakiej marzyłem kiedyś. Mam - prywatnie - więcej zleceń, niz jestem w stanie wykonać. Mam teoretyczny spokój i bezpieczeństwo. Czyli - jesli chodzi o pracę - to jest dobrze. Mam uczucia - choć czasem wydaje mi się, że już nie umiem czuć. Boję się angażować, bo nie wiem, czy zaangażować się potrafię. Zaangażować się boję, by po raz kolejny kogoś nie skrzywdzić - ale też by samemu się nie poranić. takie chowanie głowy w piasek. I sam już nie wiem, czy naprawdę jest lepiej, czy tylko tak mi się wydaje. Chyba łatwiej było być porzuconym i nieszczęśliwym. Łatwiej było przeżywać i użalać się nad sobą... Może... sobota, 12 maja 2007, wojd
TrackBack
Komentarze
Gość: , c-69-245-42-98.hsd1.tn.comcast.net
2007/09/04 02:12:43
Żyć dalej jest zawsze trudniej. Przykro czytać, że Ci smutno. Ale blogi mają to do siebie że tutaj możesz wylać swoje żale bez obawy że ktoś Cię oceni. To Twoje miejsce, Twój świat, a ci co czytaja powinni się cieszyć że zechciałeś się nim podzielić.
2007/09/04 02:14:33
Żyć dalej jest zawsze trudniej. Przykro czytać, że Ci smutno. Ale blogi mają to do siebie że tutaj możesz wylać swoje żale bez obawy że ktoś Cię oceni. To Twoje miejsce, Twój świat, a ci co czytaja powinni się cieszyć że zechciałeś się nim podzielić.
2008/04/11 23:56:56
Być porzuconym. Może i łatwiej, sam tak mam, sam taki jestem Każdy przeżywa otaczające go wydarzenia na swój własny, niepowtarzalny sposób. Nigdy nie można powiedzieć wiem co czujesz bo się tego po prostu nie wie
Ja budzę się rano i jestem nadal się w stanie uśmiechnąć więc może ostatnie wydarzenia porzucenie nie wywarło na mnie takiego piętna? A może brak już we mnie uczuć |
Ratujmy Rospudę |
bardzo ciężko cieszyc się z tego co sie ma...
i nie myslec ze tamto co maja inni jest lepsze...